Pominę tutaj całkowicie teorie spiskowe, które są z mojego punktu widzenia bardzo możliwe. Mianowicie typu, że zaawansowana starożytna rasa kosmitów dała nam pieniądze, aby nas skłócić i móc nas kontrolować. Skupię się natomiast na tym jaki dla mnie charakter ma ten kawałek papieru i jakie mogą z tego wyniknąć plusy lub minusy.
Zacznę prosto z mostu, pieniądze to fikcja, iluzja, która realnie nie ma racji bytu i nadano im potężną moc decydowaniu o życiu lub śmierci, ale czy faktycznie świstek papieru nie mający realnej wartości jest sam w sobie zły? Nie sądzę, bo to ludzie posługują się w nieodpowiedni sposób przedmiotami. Nożem można kroić chleb jak i zabić drugiego człowieka. Pieniądzem można pomagać innym jak i dla nich zabijać świadomie/nieświadomie innych. Zauważcie proszę różnice jakie są wśród osób na naszej planecie. Każdy często ma lub próbuje wykreować swoją określoną wizję tego co chciałby uświadczyć za tej egzystencji. Jedni zatracą się w materii i będą dążyć do luksusów i przyjemności nie zważając na drugą osobą (tzw. po trupach do celu), a inni będą chcieli doświadczać życia z pomocą narzędzia jakim jest kasa i przy okazji pomagając innym. Odrębną grupą ludzi są ci co się godzą na biedę lub pieniądze całkiem straciły dla nich wartość i jest to dobra postawa o ile przynosi ona tej osobie radość. Nie raz można natknąć się na historie mnichów, którzy żyją tylko z datków i medytują, spełniając się życiowo. Bardzo dobra i spójna z naturą droga do osiągnięcia szczęścia.
Jeżeli chodzi o mnie to niestety miałbym problem z tą ostatnią opcją, bo znam gry komputerowe, filmy w kinie i inne stworzone przez człowieka rozrywki w których odnalazłem wiele dobrego.
W każdym razie, chciałbym odpowiedzieć na pytanie "Czy pieniądze szczęścia nie dają?". Odpowiedź jest prosta, i tak i nie. Wszystko jest zależne od człowieka oraz od tego w jakim stanie świadomości się on znajduje. Jeżeli ofiarujemy mnichowi, który nie uświadczył cywilizacyjnych uciech, milion dolarów to prawdopodobnie rozda je potrzebującym, bo mu one są totalnie zbędne. Zwykły dres je po prostu przepierdoli na uciechy i wyda je w możliwie najszybszym dla jego czasie. Natomiast jeżeli mi dano by taką kasę to pojadę sobie na wycieczkę i spróbuję znaleźć sposób na zainwestowanie tych pieniędzy w celu podwojenia ich, a potem mógłbym za ich pomocą pomagać oraz podróżować i cieszyć się lepiej życiem jakie znam.
Podsumowując mi pieniądze szczęścia nie dadzą, ale wydarzenia, które mógłbym za ich pomocą wywołać już były wstanie znacząco wpłynąć na moje samopoczucie.
Pozdrawiam i na koniec klasyk:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz